czwartek, 11 grudnia 2014

Świąteczny mak pitny z orzeszkami





Czy w waszych domach też na Święta gości maki pitny? W moich stronach raczej nie znają tej potrawy, jednak w moim domu dzięki prababci stał się on tradycją. Mak pitny musi być bardzo słodki, dlatego dodaje się tyle miodu, chodzi o to aby cały rok był osłodzony, rodzina trzymała się razem  i panowało szczęście. Niby nie wierzę w takie przesądy, jednak jak babcia mówi i tego się trzyma to i staramy się w to wierzyć. Być może coś w tym jest :) spróbujcie. 

Składniki:
orzeszki
20 g świeżych drożdży 
1/2 szklanki ciepłego mleka
50 g cukru
250 g mąki

mak pitny
3,5 l wody
250 g maku
1 kg miodu

Ciekawe rozwiązania znajdziecie tutaj

Przygotowanie:
orzeszki
Drożdże mieszamy w miseczce z łyżką cukru i mlekiem ciepłym, odstawiamy na 15 minut aby zaczęły pracować. Dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy - odstawiamy na 20 minut aby ciasto zwiększyło swoją objętość 2 x. ciasto rolujemy w wałek ok 0,5 cm i tniemy n małe orzeszki. Orzeszki układamy na blachę wyłożoną papierem pergaminowym i pieczemy w rozgrzanym piekarniku na 180 C aż się zarumienią ok 10-20 minut.  Gotowe orzeszki możemy przechowywać w zamkniętych puszkach i przechowywać nawet o 3 miesięcy. 

mak pitny 
Wodę gotujemy i pozostawiamy do ostygnięcia (temperatura ok 35 C) W tym czasie mak zalewamy wrzątkiem, pozostawiamy na 15 min i odcedzamy. Mak mielimy przez maszynkę na najmniejszych oczkach 4 razy aby puścił jak najwięcej soków. Zmielony mak przerzucamy do wody i dodajemy miód. Woda musi być ciepła aby miód się rozpuścił jednak nie może być za gorąca aby miód nie stracił swoich wartości.

Gotowy mak pitny pijemy w szklaneczkach do których nasypujemy orzeszki.

  

Słodkich Świąt! 


6 komentarzy:

  1. Moja Śp.Babcia zawsze robiła kluski z makiem, a potem drzemała przy stole :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy raz spotykam się z takim przepisem! rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wspomnienia z dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Apetycznie to wygląda. ;) Pozdrawiam, Gabi z: http://gabriela-moments.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy jeszcze nie słyszałam o takim przepisie i powiem, że mi się bardzo podoba. Takie właśnie najstarsze przepisy czerpane z pokolenia na pokolenie są najbardziej magiczne w święta. :)

    OdpowiedzUsuń